Początki związku.

W pierwszych miesiącach, latach związku doświadczamy zazwyczaj wielu pozytywnych emocji – zauroczenia, zakochania, miłości romantycznej. Są też pary znające się od szkoły, z sąsiedztwa, od dzieciństwa. Znają się, lubią, dobrze się czują w sowim towarzystwie. Partnerzy są siebie ciekawi, otwarci, dużo rozmawiają, dążą do spędzania ze sobą jak największej ilość czasu.  Przeżywają razem wiele doświadczeń, wchodzą w swoje indywidualne światy – rodzina, przyjaciele. W miarę upływu czasu, partnerzy poznają się coraz lepiej, tworzą  „swój świat” i często „swój język oraz sposób komunikacji”. Budują swoją wspólną historię.

Na tym etapie, jeśli pojawiają się nieporozumienia, kłótnie – są przez partnerów często bagatelizowane, lub przewaga pozytywnych emocji pozwala się z nimi w miarę szybko uporać. Również często partnerzy żywią nadzieje, na zmianę u drugiej strony, wierzą w siłę relacji i pozytywny obraz partnera.

Czy żyją długo i szczęśliwie?

W miarę upływu czasu zmienia się psychologiczny obraz zarówno każdego z partnerów, jak i ich relacji.  Wpływa na to wiele czynników: praca, zobowiązania, środowisko rodzinne, wspólne pozytywne i negatywne doświadczenia, pieniądze a przede wszystkim wielkie nadzieje na szczęśliwe życie u boku  wybranka(ki). Wtedy okazuje się, że wiele par ma trudności z porozumieniem się, wzajemnym zrozumieniem oraz komunikacją.

Wcześniejszy etap wzajemnego poznawania się – może odbijać się czkawką. Wiedza, jaką zgromadziliśmy na temat partnera(ki) oraz jego (jej) rodziny często bardzo przeszkadza w komunikacji. Dzieje się tak dlatego, że:

  • Słowa wypowiedziane podczas kłótni, pod wpływem emocji są często krzywdzące, raniące, poniżające
  • Wiedza o sposobie komunikacji w rodzinie partnera(ki), jest wykorzystywana w kłótniach
  • Porównywanie do funkcjonowania w relacjach z rodzicami, rodzeństwem
  • Doświadczenia ze swoich rodzin, komunikacja między rodzicami –jako wzór do naśladowania
  • Porównywanie się do znajomych – korzystanie tylko w wybranego fragmentu ich relacji
  • Wzajemne oczekiwania zbudowane w pierwszych fazach związku i tęsknota za początkami

Szumy w komunikacji

Wymienione powyżej czynniki oraz inne – bardziej indywidualne sprawiają, że nie słuchamy się nawzajem. Zamiast tego oskarżamy, o krzywdzenie nas, obarczanie winą za kłótnie i nieprozumienia. Nie słuchamy partnera(ki), bo „wiemy” co on(ona) mieli na myśli. Nie słuchamy, bo chcemy  być wysłuchani a raczej mieć posłuch. W tak zapętlonej komunikacji często świadomie lub nie dążymy do naprawienia partnera. Oczekujemy również, że partner(ka) znając nas tak dobrze, powinien sam się domyślić, wiedzieć jak postąpić lub czego nie robić aby nas nie ranić. I w ten sposób jesteśmy w komunikacji sami ze sobą. W własnej głowie prowadzimy dialog z nie istniejącą osobą – bo partner, który jest tuż obok dawno przestał nas ciekawić. Przecież go dobrze znamy.

Jak naprawić komunikację w związku

Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie pragnień i oczekiwań w stosunku do partnera(ki). Wszystkich tych realnych i nierealnych. Następnie należy oddzielić oczekiwania wynikające ze swoich doświadczeń – szczególnie z rodzicami, bliskimi od możliwych od uzyskania w związku. Kolejnym krokiem jest nauka słuchania co mówi partner(ka), bez oceniania go, krytykowania oraz bez czucia się przez niego krytykowanym czy ocenianym.

Gdy zaburzona komunikacja trwa wiele lat, trudno wznieść się nad emocje i urazy. Warto wtedy skorzystać z pomocy psychologa, psychoterapeuty rodzinnego aby pomógł „rozpracować” błędy i stworzyć nowy sposób komunikacji.

Przykład: gdy partner mówi „trzeba wyjąć naczynia ze zmywarki”, nie oznacza to, że się rządzi, uważa Cię za głupią – bo sama o tym nie wiesz, uważa, że zapomnisz bez jego przypomnienia, nie docenia tego, że robisz tyle innych rzeczy w domu… itd. Kolejnym bardzo ważnym krokiem jest jasne, życzliwe, proste formułowanie  wypowiedzi. W podanym przykładzie to samo można wyrazić na wiele innych sposobów: „kochanie możesz wyjąć naczynia”, „fajnie jakbyś wyjęła naczynia”, „czy mogłabyś wyjąć naczynia jak skończysz – ja zrobię kolację” itd.

 

W dobrej komunikacji biorą udział dwie osoby. Nie można jej uzyskać jednoosobowo. Zawsze jest mówca i słuchacz – wymiennie. Nie można zbudować dobrej komunikacji gdy jest dwóch mówców jednocześnie. Psycholog, psychoterapeuta rodzinny pomoże uzyskać  zaburzoną równowagę między mówieniem i słuchaniem.

I na koniec – zawsze należy pamiętać o wzajemnym szacunku, wyrozumiałości i życzliwości – tylko wtedy, możliwa będzie dobra komunikacja w związku.