ul. Jana Pawła II 15/12, Gliwice kontakt@psycholog-gliwice.com Kliknij aby zadzwonić

Rodzaje miłości i ich wpływ na związki

Co to jest miłość?

A więc czym jest „prawdziwa” miłość? Na to pytanie każdy z nas szuka odpowiedzi, każdy próbuje sformułować własną definicję, jest ich więc wiele. Nie istnieje jedna definicja miłości.
Skąd takie zmieszanie i brak jednoznaczności w tak ważnej dla każdego z nas potrzeby, wartości, zjawiska?

Miłość romantyczna

Kult miłości romantycznej obecny jest w literaturze, poezji, malarstwie, wyobraźni a także w masowej kulturze od nie tak dawna bo niespełna trzech stuleci. Doświadczenia każdego z zakochanych lub fantazje tęskniących do tego stanu potwierdzają ważność tego stanu. Z drugiej strony –  rozczarowanie lub cierpienie osób w dłuższych lub długotrwałych związkach podważa sensowność i słuszność miłosnych związków.

W obecnej kulturze usiłujemy połączyć dwa odmienne, przeciwstawne pojęcia miłości.  Te dwa stany i doświadczenia miłości są udziałem każdej osoby będącej kiedykolwiek w relacji miłosnej.
Starożytni Grecy rozdzielali i inaczej nazywali te dwie postacie miłości: eros i agape.

Eros odnosił się do miłości namiętnej, ekscytującej, fizycznej a agape to uczucie angażujące, braterskie, wolne od pasji za to dające wzajemną troskę i bliskość.
Eros jest charakterystyczny dla pierwszy dni, miesięcy związku. Przeżywamy wtedy objawy fizyczne miłości, tak zwane: „motyle w brzuchu”, tęsknota, chęć dzielenia wszystkiego z ukochanym (ą). To nawet „obsesja lub opętanie” odnośnie wybranka (ki). Wszystkie myśli i energia krążą wokół „obiektu”, wydaje się on (ona) idealny (a), doskonała (y), wymarzona (y). Pożądanie i seks również są na wysokim poziomie.

Miłość dojrzała

Agape to faza dużo późniejsza, poprzedzona kryzysami, związana z  poznaniem partnera z jego wadami, ułomnościami i prawdziwą osobowością.  Więź między partnerami polega na dzieleniu wartości, celów i zainteresowań oraz tolerowaniu różnic. Partnerzy budują swoją relację świadomie dbając o nią i o partnera. Czują wsparcie i akceptację ze strony partnera. Daje to poczucie pełni i bezpieczeństwa.
Oba rodzaje miłości są potrzebne, nadające sens kolejnym etapom życia i związku.

Skąd kłopoty w związkach?

Te rozdzielne pojęcia pozwalają zrozumieć pułapkę w jaką popadamy pragnąc obu tych rodzajów miłości jednocześnie z ta samą osobą.
Przeżywając początkowe stadium relacji – inaczej miłość typu eros, związek i parter wydają się wspaniali, pasujący. Emocje są intensywne: tęsknota, pożądanie, lojalność, miłość, przywiązanie – wszystko na wysokim, najwyższym poziomie. Partnerzy starają się, nieświadomie wkładają wysiłek dla wspólnego dobra. Spędzany razem czas jest atrakcyjny, komunikacja intensywna, wyrażanie uczuć również. I oczywiści ognisty, częsty seks lub przynajmniej zadowalający – do którego nikt nikogo nie przymusza, nie zachęca. Obie strony go potrzebują i do niego dążą, bez specjalnych warunków, przygotowań. Pożądanie i otwartość na seks pojawiają się często między parterami tak samo jak kontakt fizyczny, czułość, bliskość.

Taki obraz relacji jest charakterystyczny dla współczesnej kultury, dominuje w mass mediach i w ludzkiej wyobraźni. Kobiety i mężczyźni „niby” wiedzą, że nie ma związków idealnych, niestety w umysłach i przekazach społecznych, kulturowych obowiązuje wyżej opisany wzorzec.

Kiedy relacja trwa dłużej, poziom hormonów spada, poznajemy partnera(kę) coraz bardziej krytycznie. Czy krytycznie czy może realistycznie?

Osoba, którą poznajemy – ma w sobie wiele tajemnicy. Poznawanie daje wzajemnie wiele miejsca na wyobraźnie i fantazję.

Przy ciągłym przebywaniu ze sobą, wspólnym życiu – co staje się kolejnym, naturalnym krokiem w związku, cała tajemnica znika. Wszystko jest odkryte, znane, bliskie i bezpieczne. Faza miłość agape oferuje partnerom głęboką, niepowtarzalną więź, dzięki której partnerzy czują się sobie potrzebni, zanurzeni w swoich świtach, tworzą razem swój wspólny świat. Nie jest w tej fazie, czy tej odmianie miłości możliwe jednak odczuwanie intensywnych emocji, tajemnicy, zaskoczenia. Zamiast tego naturalnie pojawia się rutyna, powtarzalność, pewność. Będąc w długotrwałym związku – możemy zacząć czuć do partnera, przyjaźń, przywiązanie, przyzwyczajenie. Zaczyna brakować napięcia związanego z tajemnicą, niedostępnością, brakiem pewności. Są to elementy nieodzowne dla podtrzymania odpowiedniej temperatury związku – aby pozostał związkiem miłosnym a nie przyjacielsko-braterskim.  Dążenie partnerów do coraz większej bliskość, robienia wszystkiego razem, dzieleniem się wszystkim, posiadaniem całej wiedzy  o sobie – prowadzi do znudzenia, braku starania się i zabiegania o siebie – tak charakterystycznego dla początków związków. Aby pozostać atrakcyjnym dla partnera i aby on dla nas był atrakcyjny – mimo upływu lat należy o tym pamiętać. Związek nie jest antidotum na osobiste szczęście. Oczekiwanie od partnera(ki) – że on(ona) nas uszczęśliwi jest skazane na niepowodzenie. To jest możliwe tylko w pierwszym etapie związku – który jest krótkotrwały i zawsze mija. Dlatego aby utrzymać satysfakcję w związku trzeba dbać o siebie, swój rozwój – zarówno psychiczny, jak fizyczny i społeczny. Oznacza to, że należy „mieć swój świat” , w którym nie będzie partnera (ki), o którym nie będzie on widział wszystkiego. W „tym sowim świecie” trzeba mieć satysfakcję, może pasje, zadowolenie, radość oraz innych ludzi. Aby związek był udany – partnerzy muszą się oddzielać. Tylko dzięki odległości można dobrze czuć się  w bliskości. Dzięki odległości można tęsknić, starać się, doceniać. Odległość daje lepszą, prawdziwszą perspektywę drugiej osoby niż nadmierna bliskość. Tak jak na zdjęciu – lepiej wyglądamy z pewnej perspektywy, tak dla związku lepiej zachować kawałek dystansu, tajemnicy i niedostępności.

Wiele par zgłaszających się na terapię, po pomoc w odbudowaniu relacji, chciałoby aby wrócił pierwszy etap związku. Tęsknią za erosem, chcieliby aby reszta życia z partnerem była przepełniona miłością, namiętnością, bliskością. Niestety nie jest to możliwe. Możliwe jest jednak uzyskanie elementów charakterystycznych dla erosa – ale tylko pod warunkiem świadomości zmian zachodzących w relacji i pracy nad nią.