Zachowania seksualne są ściśle związane z poziomem rozwoju człowieka, z jego dojrzałością
emocjonalną, z rozwojem psychospołecznym oraz moralno-kulturowym. Kształtowanie się
osobowości to długotrwały, złożony i wieloaspektowy proces, trwający czasem całe życie jednostki.
Definicji zdrowej osobowości u dorosłego człowieka jest wiele, przytoczę tu definicję M. Jahody
(1950), zgodnie z którą „zdrowa osobowość aktywnie włada swym otoczeniem, wykazuje jedność
osobowości i jest zdolna prawidłowo postrzegać siebie i świat.” Wszystkie te kryteria w dzieciństwie i
okresie dorastania nie istnieją – w tym znaczeniu, iż stopniowo pojawiają się i kształtują poprzez
wiele skomplikowanych kroków. Seksualność i jej rozwój są nierozerwalnie związane z rozwojem
osobowości. Odpowiedzialność seksualna – według Casel (1983) jest naturalna dla istoty ludzkiej,
zależy od odpowiedzialności za siebie, za innych i wobec innych, a to wiąże się z troską o własne ja, o
dobro drugiej osoby oraz z troska o relację. Dzieci jak i nastolatki nie posiadają wykształconej
osobowości, a co za tym idzie nie są zdolne do odpowiedzialności za siebie, innych czy relację.
Rozwój psychoseksualny niesie ze sobą realizację wielu zadań rozwojowych:
- konieczność eksperymentowania w tym zakresie,
- dążenie do samopoznania – określenia tożsamości oraz orientacji seksualnej,
- umiejętności budowania intymności,
- więzi z partnerem,
- przygotowanie do roli rodzicielskiej w przyszłości.
W kształtowaniu sfery seksualnej bierze udział wiele czynników:
- genetyczne,
- biologiczne,
- poznawcze,
- motywacyjne,
- rozwojowe,
- behawioralne,
- osobowościowe.
Duże znaczenie mają również postawy, poglądy i zachowania osób dorosłych w najbliższym otoczeniu
dziecka.
Zachowania seksualne często są to zachowania obarczone ryzykiem. Grupa osób znaczących dla
rozwoju młodego człowieka może zwiększać to ryzyko poprzez zaniechanie prozdrowotnego działania
lub brak modelowania zachowań normatywnych. Rodzina i najbliższe otoczenie mogą być również
źródłem uszkodzeń i zaburzeń w rozwoju psychoseksualnego poprzez stosowanie różnych form
przemocy w sferze seksualnej i nie tylko. Odrzucenie, brak wsparcia, obojętności czy niedostępność –
również stanowią formę przemocy mogącej prowadzić do zaburzonego rozwoju w tym
nieprawidłowych zachowań o charakterze seksualnym.
Środowiskiem o wysokim potencjale ryzyka dla sfery seksualnej jest Internet. Przemoc i agresja
towarzyszące treściom pornograficznym jak i jednostronność w oddziaływaniu na młodego człowieka
mogą uzależniać, zmieniać tożsamości oraz powodować zaburzenia seksualne w przyszłości
(obniżone libido, anorgazmia, uzależnienia, perwersje i parafilie). Również anonimowość oraz
pozorna intymność kontaktów w intrenecie tworzą klimat zachęcający do eksperymentów mogących
eskalować w nieprzewidywalnych kierunkach.
Przypadek Oliwii
Na konsultację zgłosiła się matka z 16-letnią córką, zaniepokojona jej zachowaniem i nastrojem.
Matka zgłaszała, że córka się izoluje, nie chce rozmawiać, jest drażliwa, płaczliwa, nie chce chodzić do
szkoły. Matka jest po rozwodzie z ojcem Oliwii od 12 lat. Mieszkają z partnerem matki od 10 lat.
Matka aktywna zawodowa – prowadzi własną firmę, jest dość zajęta. Z ojczymem córka ma kontakt
dobry ale od jakiegoś czasu traktuje go z dystansem. Z ojcem Oliwia ma stały, regularny kontakt. Były
mąż założył drugą rodzinę: ma żonę i 14-letniego syna.
Podczas konsultacji Oliwia była małomówna, płaczliwa, wyrażała chęć rozmowy indywidualnej z
terapeutką. Dziewczyna bardzo negatywnie postrzegała siebie oraz swoje życie. Uważała, że jest
gruba i nieatrakcyjna, nie ma przyjaciół a rodzice są wobec niej obojętni. Matka dużo pracuje a jak
jest w domu woli spędzać czas z partnerem. Oliwia wspominała czas po rozwodzie rodziców, gdy
mama poznała swojego partnera, odczuwała żal w stosunku do mamy, która była bardziej
zainteresowana partnerem niż nią. Pamięta, że jako kilkuletnia dziewczynka często wołała mamę
przed zaśnięciem – a ona obiecywała, że przyjdzie a nie przychodziła jej utulić. Również zapamiętała,
że prosiła mamą o wspólną zabawę – ale mimo obietnic mama nie znajdowała czasu. Relację z ojcem
pacjentka opisywała jako obojętną dla siebie. Spotykała się z ojcem chętnie – ale właściwe nie
spędzali razem czasu, nie rozmawiali, co najwyżej bywali całą rodziną w restauracji lub w kinie. U ojca
miała własny pokój i spędzała czas samotnie.
Pacjentka była chwiejna emocjonalnie, podczas niektórych sesji samodzielnie opowiadała o przeżyciach
tygodnia, uczuciach i problemach a czasem nie odzywała się prawie wcale, nawet pomimo wielu prób
nawiązania rozmowy ze strony terapeutki. Nastolatki często pokazują ambiwalencję czy skrajne
postawy. Jednak Oliwia była bardzo konsekwentna w przychodzeniu na sesje. Zawsze punktualne,
nawet jak czuła się psychicznie źle (obniżony nastrój, ból głowy, brzucha, itp.) przychodziła
punktualnie na sesję. Często podczas sesji płakała, nawet gdy nie mówiła o trudnych tematach. Po
pół roku spotkań zaczęła mówić o wstydliwej tajemnicy, która ją męczy ale nie może jej ujawnić.
Terapeutka nie zgodziła się na dalsze ukrywanie tajemnicy oraz nieujawnianie jej rodzicom.
Zastrzegła, że jeśli będzie to coś zagrażającego zdrowiu i życiu pacjentki porozmawia o tym z
rodzicami. Dziewczyna zdecydowała się opowiedzieć o co chodzi. Okazało się, że od roku publikuje
na chatach w Internecie, podczas rozmów z mężczyznami swoje nagie zdjęcia oraz filmiki, na których
się masturbuje. Pół roku temu jeden z rozmówców zażądał spotkania na żywo i zagroził ujawnieniem
filmików jeśli się nie zgodzi. Dziewczyna przestraszyła się, zareagowała objawami depresyjnymi,
wycofaniem z kontaktów. Zwodziła rozmówce obietnicą spotkania i wycofała się z publikacji swoich
zdjęć zdjęć. Gdy zwierzyła się terapeutce mimo odczuwanego wstydu i żalu odczuła ulgę. Podczas
sesji terapeutka uzgodniła z Oliwią, że porozmawia z jej mamą i zrelacjonuje jej całość wydarzeń.
Matka pacjentki zareagowała spokojnie słysząc o zachowaniach córki. Odczuwała lęk o jej przyszłość
w związku z opisanymi wydarzeniami, starała się zrozumieć ich przyczyny. Zdawała sobie sprawę że
za mało czasu poświęcała i poświęca Oliwii ale nie spodziewała się, że dziewczyna może szukać
pocieszenia w kontaktach z dorosłymi mężczyznami. W jej postawie nie było potępienia czy oceny –
czego obawiała się najbardziej Oliwia.
Na kolejnym spotkaniu z Oliwią, dziewczyna była widocznie weselsza i spokojniejsza. Po powrocie od
terapeutki matka porozmawiała z córką. Nie wyrażała krytyki, zawodu czy złości. Okazywała
współczucie i wsparcie, dużą ją przytulała, rozmawiały o wielu sprawach. W następnych dniach
spędzały czas razem – oglądały filmy, poszły na „babskie” zakupy. Oliwia bardzo się cieszyła z takiej
bliskości z mamą ale jednocześnie bała się, że to nie będzie trwało długo.
Przypadek Oliwii obrazuje jak:
- samotność,
- poczucie odtrącenia,
- nieważności dla najbliższych osób,
może prowadzić do nieprawidłowych, zagrażających sposobów poszukiwania uwagi, atencji – poprzez
eksponowanie seksualności w Internecie. Brak edukacji, kontroli oraz prawidłowych więzi między
dziećmi a rodzicami może prowadzić do nadużycia dziecka przez dorosłych lub inne dzieci w
przestrzeni wirtualnej. Oliwia początkowo chciała podnieść sobie samoocenę, gdyż rówieśnicy nie
zwracali na nią uwagi. Szukała rozmówcy wśród dorosłych mężczyzn – co pokazuje deficyty w relacji z
ojcem. Ważne było dla niej nawiązanie kontaktu z dojrzałym mężczyzną, jego uwaga,
zainteresowanie jej sprawami. Przedstawiała się – jako starsza – pełnoletnia. Mężczyźni, z którymi
utrzymywała kontakt początkowo rozmawiali z nią o życiu, codziennych sprawach, nawiązywali
przyjacielską więź, po jakimś czasie chcieli zarobaczyć jak wygląda, prosili o zdjęcia komplementowali
i wtedy relacja stawała się bardziej intymna, z elementami flirtu i erotyką – która zajmowała coraz
więcej miejsca w ich konwersacjach jak i w wyobraźni Oliwii. Dziewczyna była coraz bardziej
pobudzona seksualnie jak również oczekująca męskich komentarzy odnośnie swojego ciała,
komplementów. Po pewnym czasie sama inicjowała rozmowy o seksie i chętnie pokazywała się nago
w kamerze jak i zaczęła się masturbować. Czuła się wtedy dobrze: spełniona, doceniona,
dowartościowana jako kobieta. Po jakimś czasie odczuwała wyrzuty sumienia, zaczynała źle o sobie
myśleć, żałować tego co zrobiła i bać się, że ktoś się dowie. Po kilu dniach strach i wyrzuty sumienia
mijały i pojawiała się ochotę na rozmowę z kimś. Takie cykle powtarzały się przez wiele miesięcy –
przypominały cykle regulowania uczuć występujące w uzależnieniach. Oliwia – czuła się samotna,
niekochana, wyobrażała sobie, że jest nieważna dla rodziców. Nie potrafiła rozwiązać swojej sytuacji,
chciała się czuć inaczej i inaczej myśleć o sobie. Nie dysponowała narzędziami do zrozumienia czy
zmiany swoich uczuć poprzez zbliżenie do rodziców czy innych osób. Jako nastolatka nie
dysponowała w pełni ukształtowaną osobowością ani rozumieniem odpowiedzialności co
do zachowania. Internet oferował szybkie, proste i tanie rozwiązanie – bliskość i atencje dorosłych
mężczyzn. Budzące się hormony, ciekawości i popęd nie były przez dziewczynę rozpoznane ani
rozumiane. Brak rozmów, wiedzy, wsparcia sprowokowały ją do korzystania z własnego ciała w
sposób szkodliwy, grożący zaburzeniami psychicznymi lub seksualnymi w przyszłości. Wstyd i pogarda
dla siebie z jednej strony a rozbudzenie seksualne i satysfakcja seksualna z drugiej strony mogły mieć
katastrofalne skutki dla jej dalszego rozwoju.
Gdy pacjentka ujawniła całą sprawę poczuła wielką ulgę, stratę i strach. Bała się, że już nigdy nie
będzie umiała nawiązywać normalnych relacji z chłopakami, lub że kiedyś ktoś się dowie co robiła.
Bała się krytyki i odrzucenia przez najbliższych, bała się własnych wyrzutów sumienia. Dalsza praca
terapeutyczna pomogła jej przezwyciężyć ten lęk oraz dała szanse na przeżywanie bliskości,
intymności w prawdziwych relacjach, uczyć się swojej kobiecości, pracować nad akceptacją siebie.
Konieczna była również praca z rodzicami Oliwi aby w pełni rozumieli motyw jej zachowania jak i jego
skutki. Do tej pory nie mieli świadomości jak córka czuła się samotna, opuszczona i nieważna. Ich
własne mechanizmy obronne – uniemożliwiały właściwą interwencję – nawet gdy coś w zachowaniu
córki ich niepokoiło. Zbyt szybko zaczęli ją traktować po partnersku, jak dorosłą, odpowiedzialną
osobę. Praca z terapeutą pomogła im przywrócić właściwą perspektywę, siebie w roli rodziców –
modeli, mentorów, opiekunów a Oliwii jako dorastającej (nie – dorosłej), kształtującej się,
poszukującej, eksperymentującej osoby.
Przypadek Martyny
Martyna lat 15 została przyprowadzona przez mamę do psychologa. Dziewczyna niedawno zmieniła
szkołę i miała problemy z odnalezieniem się w nowym środowisku. Powodem zmiany szkoły była
„seks afera z jej udziałem”. Martyna była bardzo aktywna z mediach społecznościowych, marzyła o karierze modelki, lubiła pozować do zdjęć. Namówiona przez kolegów z klasy pozowała przed nimi
nago i po jakimś czasie koledzy upublicznili fotografie. Na dziewczynę spadła lawina hejtu zarówno w
sieci jak i w rzeczywistości. W uzgodnieniu z gronem pedagogicznym matka przeniosła córkę do
szkoły w innym mieście. Dziewczyna czuła niechęć do rówieśników w nowym miejscu, nie chciała się z
nimi integrować, jak twierdziła „nie czuła takiej potrzeby”, często opuszczała lekcje, nie odrabiała
zadań, miała coraz większe zaległości w nauce. Dla matki jak i dla córki to co wydarzyło się w
poprzedniej szkole nie wydawało się być problemem. Martyna uważała, że gdyby koledzy nie chcieli
się pochwalić jej zdjęciami nic by się nie wydarzyło, matka komentowała zdarzenie : „teraz taki
świat”. Matka Martyny – Pani Anna – pracowała w sklepie jako sprzedawczyni, wychowywała córkę
samotnie, z jej ojcem nie ma kontaktu, gdy Pani Anna zaszła z nim w ciążę, zaprzeczył, że to jego
dziecko a po jakimś czasie wyjechał z kraju. Pani Anna z nikim się nie związała, nie ufa mężczyznom
ani nie ma czasu na nowe znajomości – musiała dużo pracować aby utrzymać siebie i córkę. Pragnęła
dla niej lepszego życia niż sama miała, dlatego kładła duży nacisk na naukę. Do zmiany szkoły
Martyna była wzorową uczennicą, zawsze miała świadectwo z paskiem – dlatego matka nie martwiła
się o nią, nie kontrolowała co robi w wolnym czasie. Martyna była bardzo skupiona na wyglądzie,
śledziła trendy w modzie i zawsze ubierała się zgodnie z nimi. Pilnowała również diety aby być
szczupłą. Nie zgadzała się z opinią, że modelki to głupie, puste „lale”, dlatego pilnie się uczyła. Nauka
nie sprawiała jej problemów, nie musiała poświęcać jej wiele czasu. Dziewczyna nie uważała, że
nagość jest czymś złym, pod warunkiem, że nie jest to pornografia. Zdjęcia do, których pozowała nie
miały charakteru erotycznego, traktowała je jako ćwiczenia – aby poznać swoje ciało, jego słabe i
mocne strony – w kontekście modelingu. Dziewczyna nie rozumiała hejtu, który ją spotkał. Wiedziała
że bardzo wiele osób robi sobie i przysyła nagie zdjęcia. Dla młodych ludzi – jest to normalne
zachowanie. Była zła na matkę i nauczycieli, że kazali jej zmienić szkołę. Praca terapeutyczna – wbrew
założeniom matki miała charakter rodzinny – czyli w spotkaniach uczestniczyła Martyna i jej mama.
Obie panie były przeciwne takiej formie i nie rozumiały skąd taka decyzja terapeuty. System rodziny
był niewydolny w tym znaczeniu, że matki nie łączyła więź emocjonalna z córką. Odnosiły się do
siebie obojętnie, unikały kontaktu ze sobą. Matka nie stawiała dziewczynie żadnych granic. Martyna
nie miała własnych granic, traktowała siebie i swoje ciało jako towar, który każdy może oglądać i
oceniać. W wzajemnych emocjach Martyny do matki i odwrotnie wyczuwalne było napięcie, wrogość,
złość. Wpracowane wraz z terapeutką normy i zasady wspólnego życia (obowiązki domowe, sposób
spędzania wspólnego czasu, godziny powrotów do domu przez Martynę, wysokość kieszonkowego,
obowiązek szkolny i nauka w domu) spowodowały, że w domu pojawiały się kłótnie i konflikty.
Martyna często krzyczała, płakała, momentami była agresywna słownie. Matka czuła się wtedy
bezradna i chciałby się wycofać – aby tylko był spokój. Jednocześnie Martyna odkryła, że w nowej
klasie jest kila bardzo fajnych dziewczyn i zaprzyjaźniła się z nimi.
Z czasem podczas sesji obie kobiety ujawniały coraz więcej emocji: złości, pretensji, żalu. Matka
mówiła o poświęceniu, ciężkiej pracy i zmarnowaniu życia – czego Martyna nie docenia. Martyna
mówiła o wymaganiach, ograniczeniach ze strony matki przy jednoczesnym braku zrozumienia i
samotności. Wyrażenie wzajemnych oczekiwań i emocji było podstawą nawiązania więzi między
matką a córką. Dopiero zauważanie drugiej osoby, jej uczuć, starań i niepowodzeń otworzyło
możliwość rozmów o wzajemnej zależności i miłości. W tej fazie pracy potrzebne było podjęcie
indywidualnej terapii przez matkę. Aby zmiana relacji z córką była trwała, matka musi przepracować
swój ból i żal, że nie ułożyła sobie życia tak jak marzyła, wzmocnić swoje kompetencje rodzicielskie
oraz nauczyć się jak rozmawiać z córką o ciele i seksie.
Przytoczone przykłady obrazują jak niewłaściwa ekspresja seksualna u dzieci lub młodzieży jest
związana z nieprawidłowościami w relacjach rodzinnych. Należy pamiętać, że w okresie dorastania
poziom pobudzenia seksualnego wzrasta, co może prowadzić do impulsywnych, niekontrowanych,
ryzykownych zachowań, których konsekwencji młody człowiek sobie nie uświadamia.
Przypuszczalnie przy podejmowaniu ryzykowanych zachowań silnie działają mechanizmy obronne
warunkujące naiwny optymizm, wyzwalający procesy myślenia życzeniowego i wypierania
zagrożenia.
W pracy terapeutycznej z dzieckiem przejawiającym zachowania związane z epatowaniem
seksualnością należy pamiętać o dwóch ważnych obszarach:
- Praca z rodziną
Dokładny wywiad z rodzicami, opiekunami dziecka wykluczający możliwość przemocy seksualnej w
domu. Przemoc seksualna musi być rozumiana nie tylko jako czyny związana z przekraczaniem
cielesności dziecka ale także jako dopuszczania do obcowania z treściami pornograficznymi w formie
prezentowania ich, rozmawiania o nich, zbyt „luźnej” atmosfery w domu. W przypadku wykluczenia
występowania przemocy, praca z rodziną musi być nieodzownym elementem terapii dziecka.
Rozpoznawanie tematów tabu, moralności czy religijności zaprzeczające, umniejszające gotowości
czy ciekawości młodego człowieka odnośnie swojej tożsamości płciowej czy orientacji seksualnej.
Edukowanie rodziców w obszarze rozwoju psychoseksualnego człowieka oraz konieczności i
sposobach rozmów o znaczeniu seksu w życiu człowieka z dziećmi. Edukowanie rodziców w kwestii
Internetu i związanych z nim zagrożeniach.
- Praca z młodym człowiekiem
Stworzenie atmosfery nieoceniania, nie potępiania za zachowania czy wydarzenia, które były
udziałem dziecka. Zaciekawienie i uspokojenie terapeuty, jest konieczne aby młody człowiek otworzył
się, przyznał do myśli, zachowań czy motywacji, których sam nie rozumie,
wstydzi się, żałuje. Rozpoznanie poziomu wiedzy z obszaru seksualności człowieka jak i zagrożeń z
nim związanych. Następnie edukacja seksualna związana z obszarem mechanizmów
odpowiedzialnych za takie a nie inne przeżywanie własnej psychiki oraz ciała w zakresie seksualności,
jak również edukacja związana z zagrożeniami i konsekwencjami podejmowania różnych aktywności
seksualnych.

Anna Kaźmierczyk
Certyfikowany psychoterapeuta, psycholog. Absolwentka Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończone całościowe 4,5 letnie szkolenie w zakresie psychoterapii w Zakładzie Terapii Rodzin Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zakończone uzyskaniem certyfikatu psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Specjalista terapii rodzin.